Co robić z tymi spękaniami?
Odebraliśmy kolejne już mieszkanie od dewelopera MakDom w Lublinie. Blok nr 37 przy ul. Wyścigowej doczekał się już swojego otwarcia na nowych mieszkańców. Wchodząc do jednego z mieszkań, już w progu przywitała nas mała niespodzianka. Było to pęknięcie posadzki, które zostało naprawione przez wykonawcę. Pęknięcie zostało wypełnione żywicą i w poprzek pęknięcia zostały nacięte bruzdy i wprowadzone do nich klamry, które również zostały przykryte żywicą. Taka naprawa nie budzi naszych obaw, ale to niestety nie jedyne pęknięcie.

Tak jak w innych nowych mieszkaniach i tu zauważyliśmy liczne spękania tynków. Oglądając nadproża otworów pod drzwi wewnętrzne ma się wrażenie, że coś tu nie zostało zrobione jak należy. Przy większości z nich bierze początek zarysowanie tynku. Można tłumaczyć, że jest to nowy budynek, który pracuje, osiada itd, ale przecież można tego rodzaju spękań uniknąć.

A jak uniknąć takich spękań – stosuje się dylatacje na stykach ścian działowych i stropu lub wzmacnia się tynk w nadprożu siatką.
Niektórzy wykonawcy, celowo nacinają tynk w poziomie nadproży, aby zarysowania nie pojawiały się. Oczywiście taka estetyka może nie każdemu się spodobać.
Powstawanie pęknięć tynków w większości wypadków jest związane z działaniem siły ściskających pochodzącej od stropu. W wyniku tego w miejscach łączeń dwóch różnych materiałów, czyli w punkcie podparcia betonowego nadproża i ściany z bloczka tworzą się zarysowania.
Już wspominaliśmy, że wykonawcy chcąc szybko naprawić takie zarysowania, często tylko szpachlują je zwykłym gipsem. Cóż, takie są realia, dlatego zasadne jest pytanie, czy wszystkie usterki tego typu zgłaszać deweloperowi do poprawy, czy naprawiać porządnie we własnym zakresie. Naprawa zwykłym gipsem jest tylko estetyczna i krótkoterminowa, bo po pewnym czasie pęknięcia ponownie wychodzą na wierzch i ponowne słyszymy tłumaczenie, że budynek jeszcze „pracuje”.
Prawidłowym działaniem naprawczym jest wypełnienie rys elastyczną masą zawierającą włókna, a jeszcze pewniej należałoby w tych miejscach wtopić siatkę wzmacniającą z włókna.
Oczywiście mowa tu o pęknięciach niewielkich o szerokości nieprzekraczających 2 mm. Przy szerszych spękaniach, należałoby się przyjrzeć dokładnie przyczynie powodującej tą usterkę. Może się okazać, że problem tkwi w błędach konstrukcyjnych popełnionych w trakcie budowy, a naprawa jest bardziej skomplikowana.
Wracając do odbieranego przez Pewny Odbiór mieszkania, pęknięcia w nadprożach to nie jedyny problem. W łazience jak i ubikacji pojawiły się również pęknięcia schodkowe w poprzek ściany. I tu rodzi się obawa o to, że jeżeli właściciel wykończy sobie ścianę płytkami – czy pęknięcie nie pojawi się ponownie na powierzchni narażając go na znacznie większe koszty naprawy.

Przy tego rodzaju naprawach należy bezwzględnie użyć specjalistycznych materiałów, wtopić siatkę wzmacniającą tynk i używać elastycznych klejów, a nawet stosować dodatkowe okładziny ścian z płyt gipsowo-kartonowych. Wprawdzie rękojmia na wady w odbieranym lokalu trwa 5 lat, ale nikt nie chce mieć ponownie „demolki” w świeżo wykończonych pomieszczeniach.
Film z odbioru technicznego mieszkania na osiedlu „Nowe Sokolniki”
